piątek, 16 września 2011

Good news everyohe!

Jutro początek drugiego sezonu kucyków :D
Yay!

Z rzeczy mniej ważnych. Lista armii, po stronie "do pomalowania", wzbogaciła się o 5 wracków i mistrza cudotwórcę Uriena. Wszystko w Finecast. Moje podejście do tej nowej cudownej i rewolucyjnej technologii nie jest specjalnie optymistyczne. Biorąc pod uwagę wypadkową ilości spapranych odlewów oraz podwyżek w imię jakości, jedyne co ratuje owe cudo jest brak wyboru. Albo finecast albo gtfo. Aha, GW twierdzi że procent zwrotów z tytułu jakości jest mniej niż w przypadku metalu. Serio, nie wiem co oni biorą, ale wszystkie mikstury najbardziej szalonych haemonculusów są przy tym jak oranżada. Life in denial.

Męcze się z metalowymi Incubami. Męcze, tak, nie pomyliłem się. Nie cierpię, nie znoszę, nie lubię metalu. Jedynym plusem finecasta jak dla mnie jest to, że obróbka tego materiału jest po prostu o wiele bardziej przyjemna. Nigdy zresztą nie odczuwałem przyjemności w braniu udziąłu w wojnach nerdów "metal vs. plastik" - lubię to co wygląda dobrze (plastik), daje wieele możliwości sklejenia (plastik), wybór wśród wielu opcji wyposażenia (plastik), przoduje w łatwości obróbki (plastik), oraz konwersji (plastik). Wspominałem też że plastik jest generalnie tańszy? Anyway - galeria WIP po przerwie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz