Witam (ponownie)
Drugie podejście do tworzenia tzw. bloga. Tym razem, w odróżnieniu od pierwszego, odrobinkę inaczej.
Przede wszystkim - jest plan na to co pisać i harmonogram którego mam zamiar się trzymać. Hobby traktowane jako rozrywka jest ze wszech miar czymś cennym, ale w odróżnieniu od prostej rozrywki w stylu ognisko nad jeziorem wymaga poświęcenia czasu. Ludzie zachwycają się wybitnymi muzykami a nie widzą ich ciężkiej pracy. Tak samo hobby. Pięknie pomalowane figurki wymagają mnóstwo czasu na ich wykonanie i x-krotnie więcej na wyćwiczenie umiejętności i wyobraźni pozwalających na stworzenie takiego dzieła.
Ok, filozofia już za mną ;)
Konkrety.
Od kilku lat zbieram i maluję figurki do Warhammera 40000. Z malowaniem spotkałem się dawno, ale przez wiele lat było to zajęcie bardzo sporadyczne. Moim pierwszym punktem odniesienia były prace prezentowane w White Dwarf, czyli zespołu 'Eavy Metal. Co oczywiście miało zarówno plusy jak i minusy. Minusem była ogromna frustracja spowodowana różnicą w efekcie pracy, plusem to że zawsze starałem się coś kombinować i poprawiać swój warsztat. Minusem kolejnym było przeświadczenie że armia niepomalowana to armia którą grać się po prostu nie da. Dzisiaj widzę że to błąd... wielokrotnie odwiedzając sklepy oglądałem tooczone na stołach bitwy. Armiami dla których szczytem malowania był położony podkład. Ale szybkość z jaką toczyła się gra, znajomość tematu przez graczy powalała. Do dzisiaj liczba rozegranych bitew da się policzyć na palcach jednej ręki. Po jakichś 8 latach kontaktu z systemem!
Nie odkryje Ameryki mówiąc że będę pisał o:
- moich pracach
- pracach malarzy które bardzo mi się podobają, są dla mnie wzorem bądź inspiracją
- o tym jak maluje, wiem że nie jestem mistrzem, ale nie uważam że przez to mam siedzieć cicho :)
- o tym co maluje
- pozwolę sobie opisywać i recenzować, bardzo subiektywnie rzecz jasna to co można zakupić i pomalować, tudzież materiały przydatne w hobby
- ponarzekać lub pochwalić to i owo, czyli podzielić się moją opinią na tematy różne, aczkolwiek mieszczące się w temacie.
Tyle tytułem przydługiego wstępu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz